Bardzo dobra jazda Innergy Peleton Racing Team, Krzysiek szósty ! podczas Grand Prix Polski Amatorów w woj. Śląskim.

Podczas nieco deszczowego stu kilometrowego Grand Prix Polski w województwie Śląskim, na starcie stanęła ponad setka zawodników. Team Innergy reprezentowali Krzysiek Żebro, Seweryn Gajos oraz Mateusz Mrowiec. Nieformalnym liderem na ten wyścig był Krzysiek. Seweryn z Mateuszem mieli za zadanie kontrolować Peleton i zabierać się w odjazdy. Bardzo mocna czołowa grupa, która uformowała się już na początkowych kilometrach kasowała wszelkie ataki i próby odjazdu. W pierwszej części wyścigu Mateusz skasował kilka prób.

Miałem dziś dobry dzień, fajnie mi się jechało. Starałem się odpowiadać na wszystkie ataki i sam kilka razy naciągnąłem peleton.Próbowaliśmy też odjechać we trójkę, jednak siła grupy była za duża. Bardzo dużo dziś się nauczyłem, uważam że pojechaliśmy super wyścig jako drużyna. Byliśmy cały czas aktywni , pokazaliśmy się z dobrej strony. Jestem bardzo zadowolony. Do mety przyjechałem na 21 miejscu.

W drugiej części, Seweryn starał się jechać aktywnie pilnując sytuacji w coraz mniejszej grupie. 11 km przed metą Seweryn poszedł w odjazd, który miał szansę dojechać do mety

To był dobry moment, Krzysiek powiedział mi że teraz powinno być kilka kilometrów lekkiego zjazdu, a to teren który bardzo mi sprzyja. Tymczasem jeden z zawodników akurat skoczył , więc skorzystałem i poszedłem z nim. Długo utrzymywaliśmy przewagę nad grupą zasadniczą, jednak przed finałowym podjazdem grupa wzięła się do ostrej pracy i skasowała mnie. Mój kompan w odjezdzie , jak się okazało utrzymał przewagę do końca. Swój pierwszy start uważam za całkiem fajny. Ostatecznie skończyłem na 16 pozycji.

Na finałowej 3 kilometrowej wspinaczce w czubie grupy wjechał Krzysiek. Finiszując ostatecznie na 6 pozycji.

To był nasz dobry dzień. Jechaliśmy aktywnie, chłopcy wykonali super robotę. Szkoda tego odjazdu Seweryna, byłą szansa żeby dojechał do końca. Jednak grupa dziś była bardzo mocna i bezlitosna. Mieliśmy inny plan na ten wyścig, chcieliśmy odjechać wcześniej jednak, dziś nie było to po prostu możliwe. Na finałowym podjezdzie byłem tam gdzie powinienem. Na 700 metrów przed metą poszedł pierwszy atak, próbowałem go zespawać, tracąc resztki sił. Na ostatnich stu metrach finiszowaliśmy we trzech, dałem z siebie wszystko zajmując 6 miejsce. Zawsze pozostaje niedosyt, przegrałem podium o 5 sekund. Wierzę że przyjdzie czas, że tego nie zabraknie. Chcę podziękować Sewerynowi i Mateuszowi za świetną jazdę i pracę jaką wykonali. 

Warto dodać że Peleton Wadowice reprezentowali również Sylwek Żebro oraz Andrzej Piątkowski, którzy zaliczyli też bardzo dobre występy. Sylwek długo trzymał się w pierwszej grupie przyjeżdzając ostatecznie na metę 30, Andrzej natomiast został sklasyfikowany na 74 pozycji.

Dodaj komentarz